Ale przy okazji, gdyż baaarrdzoooo się nudziłam spotkałam się z Paulinkiem ( moja kol ze skypa :p)
i poleciałyśmy do duuudd i powyprawiałyśmy różne głupotki...
Tja... troche więcej tej głupawki przyszło gdy gadałyśmy o ziemniaczkach w budyniu... taaaa to były czasy...choć dla was wydaje się to nie ciekawe ( może ) ale gdybyście z nami byli hoho.... byście się posikali ze śmiechu :p. Doktór Paulinek wybrał sobie odpowiedni czas na badanie mojego konia, wtedy kiedy ja zrobiłam se sweet focię...
A ona naprawde dobrze zajeła się moim koniełem.... A POTEM PRZEZ 5 GODZIN NIE MOGŁAM DOCZYŚCIĆ KONIA GDYŻ CAŁY CZAS BYŁ BRUDNY I ZMARŹNIĘTY!!!
No dobra i tak było superowo i nigdy tego nie zapomnę....
Wiem.... na jednym zdjęciu mam mniej lvlqa a na drugim więcej.. tja bo najpierw była sweetfocia a potem... głupawka... taaa moja ukochana pamięć....
A i przy okazji ( zrobię o tym stronkę) ale zrobiłam konto tak na jak by co....
Nazywam się na nim Kajsa Pinepouls i mam 6 lvl.
Landrynkowego posta czas skończyć....
Do zoba następnym poście ( wiecie kto )



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz